poniedziałek, 11 listopada 2013

Taki delikatny/Rozdział 43

~Kilka dni później~
Właśnie wróciliśmy z pogrzebu rodziców Nialla. Nadal mieszkamy u Harry'ego.
-O nareszcie przyjechaliście-przywitał nas Hazza.
-Pójdę się położyć-poinformował nas Niall, był zmęczony to wszystko go dobijało.Zostałam, usiadłam obok Harry'ego.
-I jak było-zapytał mnie.
-A jak miało być, jest przybity.
-Głupie pytanie.
-Niall powiedział że poszukamy sobie dzisiaj albo jutro mieszkania. Nie będziesz się już z nami męczył.
-Nie wyprowadzajcie się jeszcze, znowu mi będzie nudno.
-Będziemy cię odwiedzać-powiedziałam i poszłam do pokoju w którym był Niall, położyłam się bez słowa obok ukochanego. Odwrócił się w moją stronę i przytulił mnie.
-Wiesz przemyślałem wszystko, tak po prostu miało być i tak czy inaczej bym tego nie zmienił. Tylko właśnie zdałem sobie sprawę że mogłem stracić najważniejszą osobę  moim życiu. Ciebie...
-Ale jestem tu.
-Wiesz bardzo się o ciebie bałem.
-Nie wracajmy do tego, dobrze.
Nagle usłyszałam wibracje mojej komórki.
-Halo.
-Dzień dobry z tej strony aspirant Luck Stoner.
-Dzień dobry, o o chodzi?
-Wiemy kto podpalił pani dom.
-Tak, kto?
-Nie jaki Nick Roger.
-Słucham.
-Czy zna go pani?
-Jego nie ale ojca znam.
-W takim razie zapraszam na komendę bedzie pani zeznawać.
-Dobrze, kiedy?
-Za godzinę.
-Dobrze będę.
Rozłączyłam się byłam w szoku, czego oni ode mnie chcieli.
-Kto dzwonił?-zapytał Niall.
-Policja,wiedzą kto podpalił nasz dom.
-Kto?
-Nick Roger, syn Rogera.
-Co? Zabiję go! Zabiję!
-Uspokój się! za godzinę muszę jechać na policję pojedziesz ze mną?
-Jasne.
Minęła godzina pojechaliśmy na komendę powiedziałam wszystko o Rogerze. Wyszliśmy z policji byłam zdenerwowana miałam tego dosyć. To mnie przerosło.
-Wiesz Rose za kilka dni chcę gdzieś cię zabrać-powiedział znienacka.
-Gdzie?
-To właśnie ta niespodzianka o której mówiłem ci przed śmiercią Ellie. Odpoczniemy chociaż przez kilka godzin. Odpoczniemy od wszystkiego.
-To bardzo dobry pomysł.

~~Kilka Dni później~~
Już nawet nie pytałam Nialla co to za niespodzianka bo wiedziałam, że nic mi nie powie, wiem tylko że namawiał się z Zaynem. Był wieczór zrobiliśmy kolację była pyszna. Harry pojechał do chłopaków, chciał zostawić nas samych. Po kolacji położyliśmy się trochę rozmawialiśmy aż Niall zaczął mnie całować, te pocałunki zamieniły się w coś więcej, potem zaczął zdejmować moja piżamę byłam trochę speszona. Niall był taki delikatny.
-Kocham cię Rose.
-Ja też cie kocham.
-Jak myślisz zestarzejemy się razem.
-Na pewno.
____________________________________________________________________________
z przykrością powiadamiam was że pozostały tylko dwa rozdziały...i to chyba dwa najbardziej emocjonujące rozdziały z tego opowiadania(według mnie). Opowiadanie skończy się już w tym tygodniu :/ mam nadzieje że powyższy post się spodobał i skomentujecie go ...Pozdrawiam Majka :D

1 komentarz: