sobota, 28 września 2013

Romantyk/Rozdział 8

_Rano_

Myślami Rose...
Moja impreza urodzinowa była świetna, chociaż było tylko sześć osób świetnie się razem bawiliśmy, zaprzyjaźniłam się z Danielle to fajna i miła dziewczyna. Obudziłam się na kanapie obok mnie spał Niall, na podłodze spał Harry a na fotelu Liam z Danielle, tak słodko wyglądali, zastanawiałam się gdzie jest Lou. Postanowiłam pójść do kuchni, nieźle się wczoraj bawiliśmy i trochę mnie suszyło. Każdy pod koniec był nietrzeźwy, jedyny Liam nie pił, nie wiedziałam dlaczego. Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam Louisa, spał na krześle to śmiesznie wyglądało bo siedząc spał.
-Lou-zaczęłam go budzić.
-Co jest?
-Śpisz na siedząco.
-To co-mówił zaspanym głosem.
-Może idź się połóż w Nialla pokoju.
-Nie, już się wyspałem, a chłopaki i Danielle?
-Jeszcze śpią.
-Daj mi wody ale mnie suszy.
-Mnie też, proszę woda.-podałam mu wodę i poszłam do salonu budzić resztę towarzystwa.
-Niall wstawaj.
-Zaraz.
-Harry.
-Coo.
-Ludzie już 11:00 dochodzi-powiedziałam głośniej.
-Zaraz wstajemy.

Myślami Rose...
Danielle wstała i pomogła mi przygotować śniadanie. Wstał też Liam był bardzo miły, inny niż reszta chłopaków.Ciekawiła mnie jedna rzecz dlaczego nic nie chciał pić, wypił tylko pół lampki szampana, czyżby był abstynentem? Postanowiłam go trochę wypytać.
-Pomóc wam dziewczyny?-do kuchni wszedł Liam.
-Jak chcesz to oczywiście że możesz.
-Ok, ale mają kaca chłopaki-i właśnie to był dobry moment o wypytanie Liama.
-Ja też, a ty to czemu nie piłeś?-zapytałam jak by od niechcenia.
-Bo wiesz mam jedną nerkę to znaczy dwie ale jedna nie funkcjonuje i muszę się pilnować.
-O Boże nie wiedziałam tak mi przykro-zatkało mnie miał poważny problem, spojrzałam na Danielle... posmutniała.
-Dobra dziewczyny ja zrobiłem kanapki, zanosimy je do salonu.
Liam nagle zmienił temat, stwierdziłam że więcej nie będę z nim o tym rozmawiać. Poszliśmy ze śniadaniem do salonu, chłopki już wstali, siedzieli na kanapie i oglądali TV.
-O śniadanko-krzyknął Niall, postawiłam talerz z posiłkiem na stole, Liam przyniósł kawę. Podeszłam do Nialla i usiadłam mu na kolanach po czym podałam mu śniadanie.
-O kurde.-zobaczyłam jak Lou przegląda swój telefon.
-Co się stało Lou-zapytałam, byłam ciekawa o czym sobie przypomniał.
-Zapomniałem zadzwonić do szefa i powiedzieć mu że mnie dzisiaj nie będzie w pracy.Dzwonił 12 razy na pewno mnie zwolni.
-Nie dramatyzuj tylko oddzwoń do niego-doradziłam Louisowi.
-Dobra! albo oleje tą pracę.
-Znowu?-do rozmowy włączył się Harry.
-Czemu znowu?
-Cały czas olewa pracę i go zwalniają.

_Po południu_
Myślami Rose..
Goście się rozeszli i zostałam sama z Niallem. Siedziałam w salonie i oglądałam TV a Niall robił obiad podśpiewując przy tym. Nie wiedziałam że tak ładnie śpiewa. Postanowiłam do niego pójść.
-Niall.
-Słucham Rose.
-Pięknie śpiewasz.
-Dzięki-pocałował mnie w czoło po czym zaczął nakładać obiad-Proszę spaghetti.
-Dziękuję co dziś robimy?
-No nie wiem co teraz, ale wieczorem zrobimy sobie ognisko, tylko my, co o tym myślisz?
-Świetny pomysł.

_Wieczór_
Myślami Rose...
Zaczęliśmy przygotowywać ognisko. Niall robił coś na zewnątrz a ja przygotowywałam pianki i wlewałam herbatę do termosu aby była ciepła. Po czym do domu wszedł Niall.
-Gotowe wszystko?
-Tak.
-Ale ty chyba nie, załóż coś ciepłego.
-Ok ale nic takiego nie mam, mam tyko cienkie dresy.
-Załóż moje ja mam ciepłe.
Wyjął z szafy grube spodnie dresowe i polar po czym mi je podał.
-Zakładaj i przyjdz.
-Ok-założyłam strój i wyszłam z domu, było ciemno zobaczyłam palące się ognisko, podeszłam bliżej i zobaczyłam siedzącego na kocu Nialla a obok niego leżała gitara.
-Nie mów że grasz na gitarze?-zapytałam z ciekawością.
-Gram.
-To zagraj mi coś.
-Choć tu do mnie .
Podeszłam i usiadłam na kocu obok mojego kochanego chłopaka, wtuliłam się w niego po czym zaczął grać. Nagle usłyszałam jego piękny głos to było cudowne, znałam tą piosenkę to było Little Things. Zaczęłam śpiewać z nim.
-Pięknie śpiewasz Rose.
-Dziękuję. Zagraj mi coś jeszcze.
-Ok.

Myślami Rose...
Ten wieczór zleciał bardzo szybko Niall prawie cały czas śpiewał to było niesamowite , mogłabym go słuchać godzinami.
-Rose.
-Tak Niall?
-Kocham cię.
-Ja ciebie też.
Zbliżyliśmy się do siebie, Niall zaczął mnie całować, był taki delikatny. Kochałam go to był ten jedyny już wtedy to wiedziałam.

1 komentarz: