wtorek, 24 września 2013

Dawca Życia/Rozdział 6

Myślami Rose...
Siedzieliśmy na korytarzu kilka godzin, prawie zasypiałam, miałam w głowie znowu te myśli. Nie powiedziałam mu o miłości jaką go darzę bo nie zdążyłam. Miałam w głowie jedno pytanie dlaczego go pobili...tak bardzo pobili...co on zrobił? Siedziałam oparta o Harry'ego, który w ogóle się nie odzywał, może tak jak ja zastanawiał się nad tym! Jedyny Lou coś mówił.
-Chcecie coś do picia to skoczę do bufetu.
-Może mi wodę.-Odpowiedziałam mu, byłam spragniona i trochę głodna ale pewnie i tak nie mogła bym nic przełknąć z tego stresu i zamartwiania się o Nialla.
-Ok a ty Harry?Chcesz wody?
-Nie dzięki. Jak myślisz zadzwonić do Liama?-Nagle Harry zapytał nie wiedziałam o kim mówi.
-Napisz mu że Niall jest w szpitalu ale jest ok, bo jak napiszesz że ma operację kilku godzinową to zaraz tu przyleci, w końcu jest za swoją dziewczyną na wakacjach, nie powinniśmy go martwić.
-Dobra jak chcesz. Zayn jest u swojej rodziny więc mu te napiszę że Niall jest w szpitalu ale jest ok.
-Spoko to ja idę po wodę.
-Harry-Nagle zapytałam.
-Tak Rose?
-Kim jest Liam i Zayn.?
-To nasi kumple a właściwie przyjaciele, znamy się od dawna.
-Aha.
_____________________________________________________
Nagle z bloku operacyjnego wyszedł lekarz, bałam się....cholernie się bałam tego co powie.
-Co z Niallem?
-Na razie dobrze, wątrobę udało się nam uratować, niestety pacjent stracił dużo krwi. Czy ktoś z państwa ma grupę krwi AB?

Myślami Rose...
Przecież ja mam taką grupę, mogę mu pomóc.
-Ja mam grupę AB-Powiedziałam z radością.
-Tak?. To bardzo dobrze, zapraszam to pobierzemy krew.
Weszliśmy do gabinetu, pielęgniarka pobrała mi krew.Byłam taka szczęśliwa że mogłam pomóc Niallowi.

Dwa dni później...
Dzisiaj spałam u Harry'ego, z samego rana pobiegłam do szpitala bo Niall trochę lepiej się czuł więc będę mogła z nim porozmawiać, chciałam mu w końcu powiedzieć że się w nim zakochałam.
-Niall dzień dobry.-Wpadłam szczęśliwa do jego sali, przytuliłam go i usiadłam na łóżku obok.
-Witaj Rose.-Niall w końcu się uśmiechnął.
-Kiedy Cię wypuszczą?
-Nie prędko. Gdzie spałaś?
-No w twoim domu bałam się sama spać więc u Harry'ego-Miałam nadzieję że sobie o czymś nie pomyślał.
-A spoko.-wyczułam u niego lekką zazdrość.
-A co jesteś zazdrosny?-powiedziałam z uśmieszkiem.
-Nie no co ty dlaczego miałbym być zazdrosny?
-Tak sobie pomyślałam-A miałam nadzieję że będzie zazdrosny, taki jak w Nando's gdy mnie podrywał i powie, że jest zazdrosny.
-Niall_Rose-Powiedzieliśmy  w tym samym czasie.
-Mów-odpowiedziałam.
-No dobra powiem prosto z mostu...ZAKOCHAŁEM SIĘ W TOBIE...

1 komentarz:

  1. Szybko wrzucaj next'a, masz czas do piatku pozniej bede cie nekala komentarzami zebys wrzucila nast. cz. ;>

    OdpowiedzUsuń