poniedziałek, 16 września 2013

Ucieczka/Rozdział 2

Zaczęłam krzyczeć najgłośniej jak mogłam, ten bandzior rozpiął mi sukienkę a ona zsunęła mi się na ziemię, stałam przed nim w samej bieliźnie.
-Zostaw mnie idioto. Rozumiesz? Zostaw.
-Zamknij się
I uderzył mnie tak mocno że upadłam, ten ból był nie do zniesienia, usiadł na przeciwko mnie i zaczął całować a ja kopałam i biłam go ale to nic nie dawało. Nagle ktoś wyważył drzwi i zobaczyłam Nialla-mojego wybawiciela-odetchnęłam z ulgą gdy go zobaczyłam.
-Zostaw ją ty zboczeńcu.
Zaczęli się bić, Niall uderzył jego głową o ścianę i ten bandzior na szczęście stracił przytomność.
-Rose, wszystko w porządku? 
-Tak tylko mnie brzuch i twarz boli.
-Co on ci zrobił?
-Nic tylko mnie trochę pobił ale już wszystko ok....
Nial przytulił mnie prawie się nie znaliśmy ale w tamtej chwili maiłam tylko jego.
-Chodź pojedziemy do mnie co???
-Dobrze....Niall Dziękuję.
 Blondyn owinął mnie swoją bluzą i poszliśmy w kierunku jego auta..Jechaliśmy w milczeniu...

Kilka minut później...
-Tutaj jest mój dom mieszkam sam więc możesz czuć się swobodnie.
-ok dzięki.
Weszliśmy do środka Niall miał piękny dom pokazał mi wszystkie pomieszczenia i pokój , w którym mogłam spać tej nocy.
-Chodź zrobimy coś do jedzenia, tu masz moją koszulkę i spodnie dresowe, jak chcesz to się w nie przebierz.
-Dzięki, zaraz przyjdę.
-ok....
Niall był dla mnie taki dobry. Potem zjedliśmy wspólna kolację i oglądaliśmy filmy i nawet nie wiem kiedy zasnęłam. 

Myślami Nialla...
Było już późno, wyłączyłem TV i postanowiłem że zaniosę Rose na górę. Nie chciałem aby spała na tej niewygodnej kanapie.......

Rano...
Był ranek, obudziłam się w pokoju na gorze-nawet nie wiem skąd się tu wzięłam.Zeszłam na dół i zobaczyłam Nialla w kuchni, robił śniadanie.
-O Rose już wstałaś.
-Tak jakoś źle mi się spało po tym wszystkim.
-Spokojnie już nic ci nie grozi.
-tak strasznie się go boję.
Usiadłam na krześle i łzy zaczęły mi spływać po policzkach to była dla mnie wielka trauma. Niall podszedł do mnie i mnie przytulił, chociaż znamy się krótko bo zaledwie parę dni-na imprezie trochę o sobie mówiliśmy-więc mogę mu zaufać bo teraz Niall stał się dla mnie kimś ważnym, Bardzo ważnym.
-Nie płacz już dobrze,on nic ci nie zrobi, pozwól że na razie zamieszkasz u mnie nie masz innego wyjścia bo i tak nigdzie cię nie puszczę.
-Dzięki Niall boje się na razie mieszkać sama, ale możemy pojechać do mnie chcę wziąć kilka swoich rzeczy 
-No pewnie zaraz pojedziemy ale najpierw śniadanie i uśmiechnij się w końcu.
-Dziękuję.
-Za co?
-Za wszystko co dla mnie zrobiłeś i robisz, chociaż nie musisz.

Myślami Nialla...
Nie wiem czy jej to powiedzieć chyba jeszcze zaczekam. Zakochałem się w niej wtedy gdy pierwszy raz zobaczyłem ją w Nando's to jest dla mnie ta jedyna i zawsze będę ją chronił, mógłbym nawet oddać za nią życie.
-Proszę śniadanie.
-Omlett!!!!! Kocham omlety..
-To super cieszę się..

Myślami Rose...
Zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy do mnie.Gdy wychodziliśmy z mojego mieszkania Niall zauważył że w pobliżu kręci się ten zboczeniec który próbował mnie zgwałcić.I tego właśnie nie chciałam, dowiedział się gdzie mieszkam, czego ode mnie chciał?????
-Nie bój się Rose.
-Ale Niall on wie gdzie mieszkam! Dlaczego on stał przed moim domem?
-No wiesz nie dostał tego czego chciał i ci szuka aby sie zemścić, ale spokojnie on nie wie gdzie ja mieszkam. Zamieszkasz ze mną.
-No nie wiem.
-Ja pierdole!!!!
-Co się stało???
-On za nami jedzie.
-Co?? o boże c o teraz?
- Nie wiem, wysiądziemy koło tego blogu i udajemy, że tu mieszkamy to go zmylimy.
-A co jeśli za nami wejdzie?
-To nic na pierwszym piętrze mieszka mój kupel Harry, to pójdziemy do niego.
-Ok.
-To chodźmy.....
_U Harry'ego_
-Niall cześć co ty tu robisz?  kim jest ta piękność?
-Możemy wejść?
-Jasne wchodźcie.
-Ta piękność to Rose moja przyjaciółka i taki jeden typ za nami jedzie on wczoraj chciał ją zgwałcić i on wie że tu przyjechaliśmy i jeśli on teraz tu przyjdzie to mów ze nas tu nie ma.
-dobra spoko, napijecie się czegoś?
-Ja nie chcę
-A ty Rose?
-Może wody.
-Już się robi.. 

_________________________________________________________________________________Hej mam proźbę kto czyta tego bloga niech napisze komentarz obojętnie jaki-czy to będzie opinia co to tych rozdziałów albo że czytasz to-jest to dla nas ważne a dla was to zaledwie kilka sekund..:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz