piątek, 11 października 2013

Byli zgraną parą/Rozdział 20

Niall przygotował kolację a ja nakryłam do stołu. Usłyszałam dzwonek do drzwi więc szybko pobiegłam otworzyć. To byli Harry, Louis i Zayn.
-Witaj piękna-powiedział Harry.
-Hej chłopaki-przywitałam się po czym wpuściłam ich do środka.
-Cześć Niall.
-Siema a gdzie Liam i Danielle?
-No właśnie nie wiemy, chyba go nie będzie.
-Dlaczego-zdziwiłam się.
-Bo chyba rozstali się z Danielle.
-Co....-zatkało mnie przecież to taki udany i idealny związek był......
-Dlaczego? co się stało?-Niall też był zdziwiony.
-No od dłuższego czasu się nie dogadywali-wyjaśnił nam Louis.
-To ja zadzwonię.
-Do kogo?-zapytał mnie Niall.
-Do Liama, zaproszę go do nas.
Zadzwoniłam do Liama jego głos był taki smutny, dowiedziałam się że to Danielle z nim zerwała, on ją tak bardzo kochał myślę że nadal coś do niej czuje. Zaprosiłam go do nas po 30 minutach się zjawił, zjedliśmy kolację i chłopaki wymyślili, że obejrzymy razem jakiś film wypadło na horror ,,Oszukać przeznaczenie''. Nie ucieszyłam się ale wiedziałam, że na komedię romantyczną się nie zgodzą. Trochę dziwnie się czułam, byłam sama z pięcioma chłopakami myślałam, że Danielle będzie no ale cóż. W najgorszych momentach zakrywałam oczy albo się odwracałam, chłopaków to śmieszyło a ja naprawdę się bałam. Film się skończył a nikomu nie chciało się wracać do domu.
-A możemy spać u was?-zasugerował Harry.
-Możecie-Niall od razu się zgodził.
-To super.
-To ja pójdę przygotować wam łóżka a tak w ogóle to my mamy dwa pokoje i salon, w jednym śpię ja z Niallem a wy się jakoś dogadajcie, ktoś musi spać na kanapie.
Padło na to że Lou i Harry śpią na kanapie a Zayn z Liamem w moim dawnym pokoju. Była noc, wszyscy położyli się spać. Nie mogłam zasnąć, Liam przez ten wieczór prawie nic nie mówił jest mi go bardzo szkoda.

~~Rano~~
Obudziłam się o 9:00 chłopaki już wstali niestety musiałam iść do pracy.
-Dzień dobry wszystkim-przywitałam się.
-Cześć.
-Zrobiliście śniadanie? bo za 2 godziny idę do pracy.Niestety.
-O to trochę głupio...-powiedział Lou.
-No głupio a wy?
-Wolne mamy.
-Tak wy zawsze macie wolne.
-Taka praca.
Zjadłam śniadanie jeszcze trochę pogadaliśmy i poszłam się szykować. Byłam już gotowa Niall odwiózł mnie do pracy i wrócił do domu bo miał zrobić obiad a później gdzieś jechać.

1 komentarz: