Opowiedziałem o wszystkim chłopakom byli w szoku on był nienormalny. Byłem taki wściekły miałem ochotę go zabić.
-Czyli z tego co mówiłeś Rose leży na łóżku, to może są w jego domu-mówił Harry.
-Ale gdzie on mieszka?
-Nie wiem, Niall mówiłeś że ona pracuje z córka Rogera.
-No tak Rose na pewno ma jej numer.
Wyjąłem telefon Rose i zadzwoniłem do jej szefowej czyli córki Rogera.
-Halo.
-Dobry wieczór to ja Niall, gdzie mieszka pani ojciec?
-A o co chodzi?
-On porwał Rose, proszę mi podać jego adres.
Podała mi adres, a ja powiedziałem chłopakom i natychmiast ruszyliśmy w drogę. Niestety to było jakieś 30 minut stąd. Znów ktoś zadzwonił.
-Halo.
-Dobry wieczór to ja lekarz pani Moore.
-Dobry wieczór o co chodzi?
-Chciałbym pana poinformować, że bez kroplówki pacjentka może się odwodnić i tego nie przeżyć.
-Ile mamy czasu?
-Jakąś godzinę.
-Za godzinę będziemy w szpitalu obiecuję..znajdę ją...
Zbliżaliśmy się do mieszkania Rogera. Waliłem w jego drzwi i krzyczałem jak opętany. Zobaczyłem Rogera wychodzącego na balkon. Był w szlafroku. Nie chciałem nawet myśleć o tym co on jej zrobił. Zabiję skurwysyna.
-Czego chcecie-krzyczał do nas z balkonu.
-Oddaj mi Rose, bo cie zabiję-odkrzyknąłem.
-Nie oddam ci jej ona jest moja nie rozumiesz?
-Człowieku ona może nie przeżyć godziny rozumiesz.
-Zostaw mnie ona jest moja i mnie kocha.-dalej krzyczał
Nie wiedziałem co mam zrobić. Harry z Zaynem próbowali wyważyć drzwi. Po paru minutach udało się. Szybko pobiegliśmy na górę. Wbiegliśmy do jakiegoś pokoju zobaczyłem Rogera stojącego na balkonie na dole został Liam i miał go zagadać. Rose leżała na łóżku całkiem naga to co miała na sobie to jedynie opatrunek na brzuchu. Po cichu okryłem ją jakimś kocem, Harry zabrał ją na dwór a ja z chłopakami mieliśmy go załatwić.
-Zabije cię!-krzyczałem i zacząłem uderzać go z całej siły wraz z Zaynem.
Biliśmy go aż do momentu kiedy stracił przytomność. Wybiegliśmy z mieszkania i szybko pojechaliśmy do szpitala. W drodze cały czas trzymałem ją za rękę, była nadal nie przytomna.....spała....Godzina minęła jakieś 20 minut temu baliśmy się że może nie przeżyć. Siedzieliśmy tam bardzo długo. Lekarz poinformował nas że Rose żyje, ale muszą teraz zrobić operację i jej szanse na przeżycie to 50/50. Kurwa przez tego sukinsyna ona może umrzeć. Miałem ochotę pojechać do niego jeszcze raz do niego i go zabić. Operacja trwała do rana.

OMG!!! Dawaj szybko nexta! To nieladnie przerywac w takim momencie, wstydzilabys sie ;) <3
OdpowiedzUsuń