piątek, 4 października 2013

List/Rozdział 13

-Halo.
-Dzień dobry ja dzwonię w sprawie pracy.
-Dzień dobry to zamiast rozmawiać przez telefon niech przyjdzie pani do naszego żłobka.
-Dobrze adres znam, to kiedy mam przyjść?
-Jeżeli pani może to nawet teraz.
-Dobrze to za 30 minut będę.
Ucieszyłam się że mogę dostać pracę, powiedziałam o tym Danielle ona niestety musiała iść. Poszłam do sypialni i poszukałam odpowiednich ciuchów. Założyłam jeansowe rurki, czarne szpilki i białą koszulkę a włosy związałam w kucyka. Byłam już gotowa i wyszłam po drodze zadzwoniłam do Nialla i poinformowałam go o wszystkim. Zbliżałam się do żłobka, trochę się denerwowałam. Weszłam do środka i na korytarzu zobaczyłam kobietę, wyglądała na 20 parę lat.
-Dzień dobry-odezwałam się do niej.
-Dzień dobry w czym mogę pomóc?
-Ja szukam dyrektorki tego żłobka.
-To ja.
-Ja dzwoniłam tu w sprawie pracy.
-To pani, dobrze zapraszam do mojego gabinetu.
Weszłam do środka, usiadłam na przeciwko tej kobiety, ona z miłym uśmiechem zaczęła pytać.
-Dobrze to może mi się pani przedstawi.
-O przepraszam zapomniałam Rose Moore.
-Miło mi, Jenifer Roger.
Roger.....ona jest rodziną gwałciciela, popatrzyłam na nią z przerażeniem.
-Tak wiem jestem córką Roberta Rogera, i wiem też że on próbował zgwałcić jakąś dziewczynę, ale ja pani nic nie zrobię.
Uspokoiła mnie trochę, przyznałam jej się że to mnie próbował zgwałcić.
-Dobrze nie rozmawiajmy o tym tylko o pracy, czy pracowała pani kiedyś z dziećmi?
-Nie ale bardzo lubię dzieci.
-Może pani popracować jako stażystka na początku będzie się pani przyglądać moim pracownicom, a gdy będzie pani dobrze szło to zatrudnię panią na etat.
-Dobrze, dziękuję a kiedy mogę zacząć?
-Jutro o 11:00 proszę przyjść.
-Dobrze to do widzenia.
-Do jutra.
Wyszłam, byłam taka szczęśliwa że wreszcie mam pracę, martwiło mnie tylko to że jest córką tego kolesia ale w tamtej chwili nie chciałam o tym myśleć. Szybko zadzwoniłam do Nialla by się mu pochwalić.
-Halo.
-Hej.
-Cześć kochana co tam?
-Dostałam pracę...!!!
-Coo gdzie?
-W żłobku, będę się opiekować dziećmi.
-O Rose super, kiedy zaczynasz?
-Jutro.
-Ok. jak wrócę musimy to jakoś oblać.
-Dobra to ja czekam.
Dotarłam do domu, trochę się nudziłam więc postanowiłam posprzątać w domu i przygotować kolację. Sprzątanie zaczęłam od sypialni, nie było w niej za czysto, ciuchy Nialla leżały na podłodze, gdy otworzyłam jego szafę by włożyć te czyste to wszystko się wysypało. Z górnej półki wypadło jakieś pudełko z którego wysypały się jakieś listy i zdjęcia. Zobaczyłam zdjęcia małego Nialla, więc postanowiłam je obejrzeć. Zobaczyłam też list, mój wzrok zatrzymał się na słowach ,,Tęsknię za tobą'' Postanowiłam go przeczytać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz