środa, 9 października 2013

Czas ją pożegnać/Rozdział 18

Zjedliśmy kolację. Rodzice prawie cały czas mówili o Ellie ja myślałam tylko o naszej ostatniej rozmowie miałam do siebie żal za to co jej wtedy powiedziałam.
-To my pójdziemy do swoich pokoi.-poinformowałam zrozpaczonych rodziców. Po czym ruszyliśmy z Niallem do mojego pokoju. Uszanowałam decyzję mamy, Niall będzie spał w gościnnym chcemy tylko porozmawiać.
-Trochę głupio co?-zaczęłam rozmowę.
-Nie po prostu, wiesz jacy są rodzice.
-No tak.
-Nie było tak źle, a tak się bałaś.
-Jutro jest pogrzeb.
-Wiem! Pokarzesz mi zdjęcia twojej siostry chcę przynajmniej zobaczyć jak wyglądała.
-Dobrze, gdzieś tu powinny być.
Wyjęłam z szuflady album ze zdjęciami. Szczerze to nie chciałam ich oglądać ale Niall mnie poprosił to mu pokazałam.
-Tak wyglądał Ellie-pokazałam mu chyba najładniejsze zdjęcie jakie tylko miała.
-Była bardzo ładna.
-Tak wiem to zdjęcie było robione 2 lata temu. Po tym ćpaniu zmieniła się była bardziej blada zaniedbana.
Opisywałam mu moja siostrę. opowiadałam mu różne historie jakie razem z nią w dzieciństwie przeżyłam. Rozmawialiśmy bardzo długo była już 1:00 w nocy.
-To ja idę spać-powiedział Niall po czym dał mi całusa na dobranoc i wyszedł.
Tak dobrze, że go mam, gdyby go ze mną nie było to wszystko potoczyło by się inaczej wtedy na pewno musiałabym zostać tu. Rozmyślałam jeszcze przez chwilę po czym położyłam się spać.
~~~~~~~~~
Obudziłam się o 7:00. Słyszałam odgłosy dochodzące z kuchni, nie chciało mi się jeszcze wstawać. Znowu zasnęłam. Tym razem obudziłam się o 9:00. Poszłam do kuchni zobaczyłam siedzących przy stole Niall i tatę oraz mamę przygotowującą posiłek.
-Dzień dobry-przywitałam się.
-Dzień dobry-odpowiedziała mama.
-Za trzy godziny jest pogrzeb-oznajmił tato.
-T ja pójdę wziąć prysznic.-powiedziałam.
-Najpierw śniadanie.
To śniadanie jedliśmy naprawdę długo Niall prawie cały czas mówił, naprawdę się oswoił teraz ja się czułam niezauważona. Postanowiłam pójść do łazienki aby się odświeżyć. Nim się obejrzałam była 10:00. poszliśmy do mojego pokoju z Niallem on pomógł mi wybrać sukienkę. Po czym poszedł do pokoju w którym spał aby także zacząć się szykować. Sukienka w której miałam pójść była cała czarna, i krótka miała długi rękawki z czarnej koronki to samo przy dekolcie. Do sukienki założyłam czarne szpilki, włosy upiłam w koka i przyozdobiłam go czarną cieniutką i skromną opaską. Zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa. Spojrzałam na zegarek i była 11:25. W moim pokoju pokazał się Niall ubrał się inaczej niż zawsze miał czarną koszulę i czarne rurki a do tego również czarne trampki...wyglądał bosko.
-Gotowa?-zapytał.
-Chyba tak-odpowiedziałam mu dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że nie idziemy na imprezę, a na pogrzeb mojej siostry.Weszliśmy do salonu, byli tam rodzice oraz moja ciocia, wujek i ich syn Brian.
-Rose kochanie-przywitała mnie moja ulubiona ciocia.
-Dzień dobry ciociu.
-Jak ty pięknie wyglądasz.
-Dziękuję, przedstawię wam mojego chłopaka, to Niall.
-Miło mi-powiedział do cioci również całując ja w rękę i witając się z wujkiem.
-A to jest Brian mój brat cioteczny-przedstawiłam go Niallowi.
-To co możemy jechać?-zapytał tato.
-Możemy.

~~Na cmentarzu~~
Wszyscy płakali a najbardziej rodzice, mi też na początku polały się łzy. Pomyślałam że może teraz Ellie jest szczęśliwa i nie potrzebnie za nią płaczemy. Kocham ją i zawsze będę. Pożegnaliśmy się z nią i wróciliśmy do domu, teraz było w nim dużo ludzi prawie cała rodzina, ja z Niallem i Brianem poszliśmy do mojego pokoju. Długo rozmawialiśmy po czym postanowiłam pójść do pokoju Ellie chłopaki poszli ze mną. Weszłam i zobaczyłam jej dawny pokój od momentu wyprowadzki nic się w nim nie zmieniło ona była na odwyku więc mało czasu przed śmiercią w nim spędziła wiem, że w weekendy czasami przyjeżdżała. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać, bo zobaczyłam na jej szafce zdjęcie na którym byłam razem z nią, nigdy nie widziałam tego zdjęcia, może dlatego że prawie wcale w nim nie przebywałam. Wzięłam to zdjęcie i z drugiej strony zobaczyłam napis ,,Ja z moją kochaną siostrą Rose. Kocham ją''. To jeszcze bardziej wzbudziło we mnie płacz nigdy mi nie mówiła, że jestem jej kochaną siostrą. Chłopaki siedzieli obok mnie Brian udawał że ogląda plakaty na ścianach, Niall wpatrywał się w zdjęcie, które tak uporczywie trzymałam.
-Zabiorę je do Londynu-powiedziałam wskazując na zdjęcie.
-Może przynieść wam coś do picia?-zapytał Brian.
-Mi wody.
-A tobie Rose?
-Mi też.
-Ok to zaraz będę.
-A jeszcze tak niedawno rozmawialiśmy o niej, zazdrościłeś mi, że ona przynajmniej żyje, że mam siostrę, a teraz sam widzisz jesteśmy w tej samej sytuacji.
-Tak wiem Rose-przytulił mnie po czym wszedł Brian z wodą.
-Proszę.
-Dzięki Brian.
-Spoko ciocia mówiła abyście do nich poszli.
-Dobrze zaraz idziemy.
__________________________________________________________________________________ Jeju jeszcze raz proszę o komentarze, przynajmniej jeden do każdego posta...proszę.....Majka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz